Budowanie kolekcji muzeum

MUZEUM PODGÓRZA W KRAKOWIE

Historia Muzeum Podgórza zaczęła się w Domu Historii Podgórza prowadzonym przez dzielnicowe centrum kultury. Wokół tej mini instytucji na przestrzeni dziesięciu lat zgromadziła się energia – ludzie, pomysły, zbiory, opowieści – na bazie której można było budować muzeum. W efekcie nie powstała samodzielna instytucja, lecz oddział Muzeum Krakowa. Siłą sprawczą tego procesu byli kierowniczka Domu Historii Podgórza, Melania Tutak oraz prezes Stowarzyszenia PODGORZE.PL, Paweł Kubisztal. Jest to muzeum stworzone oddolnie, z woli mieszkańców, a teraz w komunikatach określa się oficjalnie jako „muzeum partycypacyjne”.

Spotkanie darczyńców podczas obchodów pierwszej rocznicy Muzeum Podgórza. Fot. K. Jagodziska

Z Melanią Tutak, kuratorką Muzeum Podgórza i wcześniej kierowniczką Domu Historii Podgórza, rozmawia Katarzyna Jagodzińska

Zbiórka obiektów dla Muzeum Podgórza rozpoczęła się w Domu Historii Podgórza, który prowadziłaś. Czy osoby przynoszące tam swoje obiekty robiły to z myślą o przyszłym muzeum, czy wtedy jeszcze nie było o tym mowy?

To zależy o którym momencie mówimy. Podgórzanie przynosili obiekty dlatego, że Dom Historii Podgórza istniał i przygotowywał wystawy, i być może kiedyś wyrośnie na muzeum. W momencie, kiedy temat „Muzeum Podgórza” nabrał realnych kształtów, czyli pojawiły się pierwsze ustalenia dotyczące utworzenia muzeum, to wtedy oczywiście obiekty były przynoszone z myślą, że to będzie kolekcja Muzeum Podgórza. W 2017 r. zbiórkę ogłosiliśmy wspólnie z Muzeum Krakowa.

Czy wtedy miała miejsce zintensyfikowana akcja pozyskiwania obiektów?

Tak, w 2016 r. otwarta została wystawa „Dwa miasta – dwa brzegi” realizowana wspólnie przez Dom Historii Podgórza będący częścią Domu Kultury Podgórza i Muzeum Krakowa i w jej trakcie trwała ogłoszona zbiórka eksponatów, które mogłyby zasilić kolekcję podgórską pod kątem wystawy stałej. Ta zbiórka była osobno ogłoszona przez obie instytucje i przedmioty były zbierane na takich zasadach, na jakich zbierane są obiekty dla Muzeum Krakowa.

Jakiego typu obiekty trafiały do kolekcji? Nie tylko wtedy podczas tej dużej zbiórki, ale od samego początku?

Bardzo różne, a łącznikiem wszystkich było Podgórze. To były dokumenty, chociaż ich było mniej, przedmioty z kolekcji domowych lub specjalnie przez kogoś zakupione do Muzeum Podgórza. Takich przedmiotów jest kilkanaście. Wiele z nich przekazało Stowarzyszenie PODGORZE.PL, które kupowało przedmioty na aukcjach internetowych.

Czy osoby, które coś kupowały, pytały najpierw czy to jest dobry obiekt do kolekcji i potem dokonywały zakupu, czy po prostu kupowały i przynosiły?

Motywacje początkowo były czysto kolekcjonerskie – czyli przedmioty były kupowane do prywatnych podgórskich zbiorów. Kolejnym krokiem było przynoszenie ich w darze dla muzeum lub Domu Historii Podgórza, często z pytaniem, czy przedmiot przyda się muzeum. Ja na początku istnienia DHP przyjmowałam bardzo wiele rzeczy, bo nie mieliśmy niczego. To była kolekcja tematyczna, bo tym tematem było Podgórze, natomiast działów w ramach tej kolekcji było bardzo dużo: grafika, dokumenty, fotografie, przedmioty użytkowe, pliki cyfrowe, kopie fotograficzne itd. Potem zaczęłam też samodzielnie kupować obiekty. O zakupach nie decydowała żadna komisja, choć może tak – w jej skład wchodziłam ja i pani dyrektor, do której należało, po wyrażeniu mojej opinii o wartości przedmiotu, decydujące zdanie o zakupie. Obiekty podarowała też Rada Dzielnicy – dokumenty, zbiory prasy. Z tego zrobiła się wielodziałowa kolekcja, która stała się bazą przy pracach nad Muzeum Podgórza. Dzisiaj stanowi dużą część wystawy stałej.

Czy pytałaś te osoby, co nimi kieruje, dlaczego zdecydowały się coś podarować?

Była to przede wszystkim chęć zatrzymania jakiegoś podgórskiego artefaktu. Na początku istnienia Domu Historii nie było czegoś takiego jak kolekcja podgórska. To były zbiory rozproszone w domach prywatnych, a więc była to jakby kolekcja zawieszona w próżni. Wraz z powstaniem Domu Historii Podgórza pojawiła się okazja dla wszystkich miłośników Podgórza, by zacząć o Podgórzu opowiadać publicznie w sposób zorganizowany, wspólnie. Ja wtedy nie organizowałam zbiórek przedmiotów. Pierwsze wystawy były organizowane z materiałów Archiwum Narodowego w Krakowie albo Stowarzyszenia Miłośników Zabytków i Historii Krakowa. Do dziś pamiętam pierwszą wystawę fotografii z lat 70. i 80. XX w. Z czasem, gdy te przedmioty zaczęły napływać, okazało się, że można zrobić z nich coś na kształt wystawy stałej. Potem gdy ktoś przychodził i oglądał tę ekspozycję, to przynosił najpierw rzeczy, które miał w domu, a później te, które kupował. To było działanie czysto intuicyjne. Kiedy zebrała się kolekcja, nastąpiło wyszukiwanie przedmiotów, które byłyby kamieniami milowymi w opowieści, głównie przez Stowarzyszenie PODGORZE.PL i osoby z nim zaprzyjaźnione.

Skoro to się zaczęło tak organicznie dziać, jaka myśl zatem przyświecała Domowi Historii Podgórza, kiedy był powoływany?

Nie jestem w stanie zacytować żadnego statutu czy uchwały, nie było mnie przy takiej decyzji – Dom Historii Podgórza został otwarty we wrześniu 2002 r., a ja przyszłam do pracy w październiku. Moim kierownikiem był nieżyjący już pan Andrzej Znamirowski. Z tego, co pamiętam, był to pomysł Rady Dzielnicy XIII, aby powołać miejsce, w którym będzie się opowiadało o historii Podgórza. Ale nikt tak naprawdę nie miał pomysłu na to, w jaki sposób to się będzie działo. Przez chwilę miało być tak, że będzie to miejsce spotkań, prelekcji, wykładów, czasem wystaw organizowanych we współpracy z innymi instytucjami, które posiadają zbiory o tematyce związanej z historią Podgórza. Gdy później zaczęłam przy Limanowskiego 13 (adres Domu Historii Podgórza) organizować regularne wystawy, miałam kłopoty, bo okazało się, że o funkcji tego miejsca myślano nieco inaczej, ale tak naprawdę nikt nie umiał sprecyzować, jaką właściwie miałby pełnić. To się rozwinęło w działalność muzealną. Wokół Domu Historii Podgórza zaczęli się pojawiać ludzie związani z centrum kultury i stowarzyszeniem, przychodzili i wracali, dzielili się historiami, wspomnieniami, a trzeba to było w jakiś sposób usystematyzować. Wtedy zdecydowałam o zgłębieniu tajników pracy muzealnika – rozpoczęłam studia muzealnicze, aby wiedzieć jak takie miejsce prowadzić.

Spotkanie darczyńców podczas obchodów pierwszej rocznicy Muzeum Podgórza. Fot. K. Jagodziska

Kilkakrotnie w opowieści przewinęło się Stowarzyszenie PODGORZE.PL, które odegrało w tym procesie bardzo ważną rolę. Czy nie było takiej myśli, kiedy Dom Historii Podgórza powstawał, żeby jakoś te podmioty złączyć?

Nie, to były dwa odrębne byty. Kiedy zostałam przyjęta do pracy, w ogóle nie wiedziałam, że istnieje takie stowarzyszenie. Ono wtedy jeszcze formalnie nie działało, istniała tylko strona internetowa, wokół której zgromadzone były osoby, które chciały coś zrobić dla Podgórza. Od początku takimi spiritus movens byli Paweł Kubisztal i Liliana Dawidziuk, we dwójkę rozpoczęli animację działań kulturalnych w Podgórzu. To Paweł przyszedł do Domu Historii Podgórza zobaczyć, co to jest za miejsce. W Galerii Rękawka, która funkcjonowała obok, dowiedziałam się o istnieniu stowarzyszenia. Wiedząc, że Paweł jest fotografem, spytałam, czy moglibyśmy zrealizować razem jakąś wystawę fotografii na temat Podgórza. Tak rozpoczęła się nasza współpraca. Stowarzyszenie było liczniejsze niż moja jednoosobowa załoga domu, więc współpracowaliśmy na zasadach niepisanego wolontariatu na rzecz DHP, to się stało, jak mówią – samo. Bardzo wiele naszych działań nie odbyłoby się, gdyby nie siły stowarzyszenia. Ja sama w końcu weszłam do zarządu.

Muzeum Krakowa, chociaż nie wyodrębniało kolekcji podgórskiej ze swoich zbiorów, miało obiekty związane z Podgórzem jeszcze zanim powstało Muzeum Podgórza. Jak byś scharakteryzowała ten zbiór? Czy na tej bazie dałoby się zbudować wystawę stałą, czy było to niewystarczające i potrzebny był ten zasób podarowany przez mieszkańców?

Nie, nie udałoby się, podgórskich artefaktów było i ciągle jest w kolekcji Muzeum Krakowa niewiele. Te obiekty rozdzielone są pomiędzy wszystkie działy, na które podzielona jest kolekcja Muzeum Krakowa, czyli fotografia, fotografia stara, grafika, Kraków nowoczesny… W każdym z tych zbiorów znalazłoby się coś na temat Podgórza. Muzeum Podgórza nie ma też swojej osobnej kolekcji podgórskiej, oprócz tego, co zostało zgromadzone na wystawie głównej. Na pewno w części dałoby się opowiedzieć historię Podgórza, natomiast wystawie głównej towarzyszą zbiory Archiwum Narodowego, zbiory Muzeum Archeologicznego oraz te podarowane do Domu Historii Podgórza. Jeszcze w trakcie robienia wystawy, pracy nad scenariuszem, pojawiały się kolejne przedmioty od darczyńców. Na pewno nie dałoby się opowiedzieć całej historii w takiej formie, jak jest teraz, bo tych przedmiotów po prostu aż tylu nie było.

Darczyńcy zostali uhonorowani w pierwszą rocznicę po otwarciu muzeum – odbyło się spotkanie dziękczynne, wcielili się w role przewodników po wystawie. Czy relacje z nimi osobami są utrzymywane?

Różnie, częściowo tak, częściowo nie. Po pierwszym roku naszej działalności chciałam, aby powstało nieformalne ciało, które by nam doradzało albo było obecne przy spojrzeniu na działalność Muzeum Podgórza. Nie udało się to z naszej winy, po prostu nie zrobiliśmy w sprawie zorganizowania tego ciała zbyt wiele. Z niektórymi z tych osób mamy kontakt ciągły, bo są to kolekcjonerzy, którzy cały czas coś przekazują albo w jakiś inny sposób z nami współpracują, dzielą się wiedzą. Kilka z tych osób oddało już lub planuje oddać swój głos w Depozycie Pamięci. Mam jeszcze pomysł, aby ich opowieści o przedmiotach nagrać i zrobić filmy. Cały czas też nie rezygnuję z myśli, aby stworzyć nieformalne gremium doradcze, opiniujące naszą działalność, kierujące nas cały czas na społeczne zaangażowanie i nowe tory. To są osoby z tak różnych środowisk, że daje nam to całe spektrum możliwości.

Obiekty, które trafiały do kolekcji muzeum w czasie prowadzonej zbiórki, zapewne miały różną wartość historyczną czy dokumentacyjną, ale mogły mieć bardzo dużą wartość społeczną. Czy podczas doboru obiektów na wystawę stałą to było brane pod uwagę? Czy dobierając obiekty chcieliście uhonorować mieszkańców dzielnicy wprowadzając ich artefakty na wystawę, nawet jeśli można było dać eksponaty muzealne albo w ogóle dany wątek pominąć?

Nie, te obiekty były jak znalazł. Wszystkie przedmioty, które pojawiły się na wystawie, były trafione w punkt. Było nawet za mało miejsca, aby pokazać wszystkie te rzeczy. Tak był pisany scenariusz. Ja znałam wszystkie te przedmioty bardzo dobrze i właściwie cała ta kolekcja układała się w taką opowieść, jaką mamy teraz. Te przedmioty bardzo wzbogaciły wystawę. Być może potrzebne by było jeszcze mocniejsze zaznaczenie tego, skąd pojawił się dany przedmiot, ale to jest temat do naszej działalności, niekoniecznie wszystko musi być na wystawie. Na wystawie on jest i pełni swoją rolę rozdziału historii, natomiast wszystkie konteksty, które są dookoła tego obiektu, powinny być przedmiotem naszej działalności, jak oprowadzania czy filmy. Nie chcieliśmy „upychać” na siłę przedmiotów czy dokumentów tylko dlatego, że ktoś nam taki przedmiot podarował. Przyjdzie czas na każdy z nich na przykład na wystawach czasowych, które animują życie muzeum.

Spotkanie darczyńców podczas obchodów pierwszej rocznicy Muzeum Podgórza. Fot. K. Jagodziska

Wspomniałaś o nagraniu głosów, aby tym obiektom towarzyszyła historia. Czy w momencie, kiedy ludzie przynosili obiekty do Domu Historii Podgórza, a pewnie wiele z nich przynosiło je z jakąś historią, dokumentowałaś te historie?

Nie, zupełnie mi to wtedy nie przyszło do głowy, aby je spisywać. Dom Historii Podgórza działał trochę w partyzanckich warunkach – przede wszystkim jednoosobowo i bardzo mocno intuicyjnie, bez warsztatu muzealnego i zaplecza. Pojawiały się historie – a pojawiały się niemal zawsze, to archiwizowałam je w głowie, potem w notatkach, dzięki nim już w czasie realizowania wystawy w Muzeum Podgórza mogliśmy do tych osób wrócić i nagrać ich historie. Natomiast pomysł zaproszenia darczyńców w charakterze kuratorów – „dawców opowieści”, na żywo w czasie oprowadzania wpadłam przy okazji tworzenia programu obchodów pierwszych urodzin Muzeum Podgórza. Kolejny krok to uwiecznienie tej opowieści i udostępnienie jej za pomocą internetu szerszej publiczności.

8 grudnia 2020