Panorama

MUZEUM JÓZEFA PIŁSUDSKIEGO W SULEJÓWKU

„Panorama” to partycypacyjny projekt, który poprzedzał otwarcie gmachu muzeum w Sulejówku. Miał formę długofalowego działania z mieszkańcami, którego efektem była drewniana konstrukcja w formie panoramy – złożyły się na nią sfera słowna, dźwiękowa, materialna i symboliczna. „Panorama” miała w założeniu stanowić pomost pomiędzy działaniami od lat realizowanymi przez muzeum w formule „bezdomnej”, terenowej a nowym rozdziałem instytucji ze stałą siedziba. Pomost do stałej obecności w Sulejówku.

Z dr Beatą Nessel-Łukasik, kierowniczką Działu Programów Lokalnych, rozmawia Katarzyna Jagodzińska

Czym jest „Panorama”?

„Panorama” to działanie partycypacyjne zrealizowane w ramach VIII letnich warsztatów twórczych w 2019 r., które przełożyło się na wystawę i na zaproszenie do kolejnego działania w ramach programu otwierania muzeum w 2020 r. Tworząc projekty partycypacyjne staramy się bowiem, aby każdy nasz projekt bez względu na jego skalę, czy to jest mikro- czy marko projekt, długofalowe czy krótkofalowe działanie, był spójnym elementem wielopoziomowego procesu. Dlatego jego koncepcja ma zawsze wynikać z tego, co się wydarzyło wcześniej i sygnalizować to, co możemy zrobić dalej. Tak też było w przypadku „Panoramy”, dwuletniego projektu, który z jednej strony został zrealizowany jako dopełnienie współpracy muzeum z dwoma artystami, Mariuszem Liblem i Januszem Byszewskim (trzecia cześć tryptyku), a z drugiej stanowił integralną częścią naszych działań z mieszkańcami i mieszkankami, które odbywały się od 2013 r. w formie międzypokoleniowych letnich warsztatów twórczych.

Z uwagi na planowane otwarcie muzeum w 2020 r. zależało nam, aby „Panorama” była dla nas i uczestników tego rodzaju projektów pomostem pomiędzy sytuacją działań wokół „muzeum w budowie” a spotkań w „otwartym muzeum”. Stąd zdecydowaliśmy się, by w ramach ostatniego cyklu letnich warsztatów twórczych, od których w ogóle zaczęliśmy przygodę z mieszkańcami w obszarze partycypacji, stworzyć obiekt, który stanie się potem pretekstem do rozmowy o tym, co było zanim muzeum zostało otwarte, a tym, co jest teraz dostępne, czyli wystawą stałą.

Chcąc odpowiednio zadbać o ustrukturyzowanie przekazu i nadanie mu ciekawej formy wizualnej i akustycznej, zaprosiliśmy niezależnego animatora, Janusza Byszewskiego, dwóch artystów, Mariusza Libla i Patryka Lichotę oraz trójkę kuratorów pracujących nad wystawą stałą. W ten sposób poprzez zaangażowanie uczestników letnich warsztatów, obecnie naszych wolontariuszy i wolontariuszek, oraz różnego rodzaju specjalistów, którzy uczestniczyli w tym procesie, powstała instalacja, która została zaprezentowana gościom biorącym udział w otwieraniu naszego muzeum.

Jak wyglądała praca nad tworzeniem „Panoramy”?

Najpierw w gronie tworzącym strukturę projektu rozplanowaliśmy sobie, jak on ma wyglądać, jeśli mówimy o działaniu długofalowym i wielowymiarowym. W tym celu stworzyliśmy kilkunastoosobowy zespół, w którym spotykały się ze sobą osoby z muzeum oraz spoza instytucji. W przypadku projektów partycypacyjnych to niezwykle ważny aspekt realizacji tego rodzaju zadań. Praca w interdyscyplinarnym i zróżnicowanym zespole przekłada się potem na kapitał społeczny, który poszerza nasz zakres wewnątrz muzeum i wzmacnia fundament do kontynuacji procesu budowania relacji z otoczeniem.

Zadaniem animatora, edukatora i kuratora projektu było opracowanie koncepcji i realizacja działań z mieszkańcami i mieszkankami, które przez cały czas mieli wspierać artyści – typograf i kompozytor. Natomiast zadaniem trójki kuratorów wystawy stałej było zaproponowanie treści muzealnych, które miałyby stanowić punkt wyjścia do nawiązania dialogu z komunikatami, które mieli wypracować uczestnicy i uczestniczki projektu. Wszystko to  miało wypełnić „Panoramę”, czyli rotundę o średnicy pięciu metrów, tworząc cztery rodzaje powiązanych ze sobą przekazów: sferę słowną, dźwiękową, materialną i symboliczną.

Nie byłoby to jednak możliwe, gdyby naszego zaproszenia do działania nie przyjęły osoby, które od lat partycypowały w letnich warsztatach. Po pierwsze była to grupa kilkunastoosobowa, która jak co roku w okresie pierwszego tygodnia wakacji w ramach otwartego naboru zdecydowała się spędzić swój wolny czas razem z nami i pomimo upałów intensywnie działać na terenie miasta. W poszczególnych obszarach działań twórczych grupę wspierali eksperci, którzy pomagali zrealizować spacery antropologiczne oraz dźwiękowe. Po drugie byli to także nasi lokalni partnerzy, którzy jak co roku w tym okresie wsparli nas zarówno na polu komunikacji, jak i organizacji. Prywatne Centrum Kultury po raz piąty udostępniło nam za darmo miejsce do działań, gdzie stworzyliśmy swoją letnią bazę, a Kinoteatr Kurtyna – salę kinową, gdzie dzięki uprzejmości pracowników codziennie mogliśmy montować nasze kompozycje dźwiękowe.

Panorama jest zatem efektem działań zespołu składającego się z jednej strony z muzealników, ekspertów i artystów, którzy nigdy nie byli związani z Sulejówkiem, oraz z osób reprezentujących tę społeczność. To dzięki ich wspólnemu zaangażowaniu powstała bardzo nietypową panorama miasta, przestrzenny, typograficzny wizerunek otoczenia muzeum wzbogacony warstwą dźwiękową i materialną, który zaprezentowany podczas Dni Sąsiada 10 sierpnia 2020 r., w ramach pierwszego dnia otwarcia muzeum stanowił przykład obiektu – pomostu pomiędzy treściami wystawy stałej a sferą zewnętrzną instytucji.

Jakie są plany wobec „Panoramy”? Czy ona ma termin ważności i potem zniknie czy wpasuje się w jakąś przestrzeń?

To był pomost zaprojektowany na konkretny, bardzo ważny moment w historii muzeum. Dlatego czas „Panoramy” minął chwilę po tym, jak przekroczyliśmy z mieszkańcami próg muzeum. Teraz „Panorama” jest już w magazynie. Jednak było to na tyle ważne i inspirujące doświadczenie, że część jej elementów będzie dalej wykorzystywana w działaniach edukacyjnych muzeum.

Z drugiej strony warto podkreślić, że „Panorama” to jednak coś więcej niż tylko efekt wspólnych działań. To także dzieło sztuki. Wszystkie elementy typograficzne wykonał Mariusz Libel, którego prace są między innymi w Muzeum Śląskim na stałej ekspozycji sztuki współczesnej. Dlatego to, czy zostanie ona już tylko w magazynie, to jest pytanie otwarte. Być może pojawi się okazja, aby pokazać ją ponownie w Sulejówku lub jako inspirację w innym miejscu. Może też jak inne dzieła sztuki stać się przedmiotem jakiejś aukcji. Najważniejsze jednak jest to, aby teraz nie zmarnować ciekawej szansy na coś ponad to, co się już wydarzyło.

Jak Ci się wydaje, na ile takie narzędzie wypracowane dla tego konkretnego miejsca i konkretnej sytuacji, w jakiej znajdowało się muzeum, może być narzędziem możliwym do przeszczepienia gdzie indziej? Dla mnie ta metoda jest niezwykle atrakcyjna i pomyślałam sobie, że być może mogłaby być szablonem, tak jak mamy szablony na przykład do aktywizacji grupy w przestrzeni wirtualnej.

Jak najbardziej, bo też sam pomysł, żeby zderzyć ze sobą nie tylko słowo, co zaproponował Janusz Byszewski, ale także materię i dźwięk, co było moim wkładem w kształt „Panoramy”, wynikał z mojego wcześniejszego projektu, który stworzyłam na 20. Biennale Sztuki dla Dziecka do Poznania. To była sytuacja, w której ja byłam gościem, a nie mieszkanką w zupełnie innej aglomeracji. Działaliśmy wtedy z miejskimi przewodnikami i Patrykiem Lichotą. Chociaż tematem przewodnim była muzyka, chcieliśmy wtedy zbudować portret miasta używając różnych środków wyrazu. To się przełożyło później też na instalację. Dlatego zgadzam się z Tobą, że „Panorama” może teraz inspirować innych do własnych działań. I to by była pierwsza rekomendacja, jaką mogę się podzielić. Druga natomiast to budowanie zespołu o różnych kompetencjach. Z jednej strony w działaniach partycypacyjnych potrzebna jest osoba, która ma kompetencje budowania grup o charakterze otwartym. Z drugiej potrzebni są różnego rodzaju specjaliści, którzy wesprą uczestników w realizacji ich celów. Efekt końcowy nie musi być od razu dziełem sztuki, ale zawsze powinien przekładać się na coś, co usatysfakcjonuje uczestników i czym dobrze by było podzielić się z innymi, aby jeszcze bardziej poszerzyć pole partycypacji. Na koniec chciałabym uczulić osoby angażujące się w tego rodzaju działania przed ryzykiem zawłaszczenia, czyli sytuacji, w której coś od kogoś bierzemy i używamy tego wyłącznie do własnych celów. Projekt „Panoramy” był cały czas konsultowany z uczestnikami i uczestniczkami. Oni wiedzieli, w którą stronę zmierza ten proces twórczy i jaki w rezultacie będzie jego ostateczny efekt. To zadbanie o niezawłaszczanie czyichś głosów w kompozycji polifonicznej to podstawa do tego, aby po zakończeniu danego projektu można było działać dalej. Poza tym jeśli odpowiednio o to zadbamy, to będą to nie tylko projekty autentyczne, ale też przede wszystkim działania charakteryzujące się uczciwością wobec tych, których do tych projektów zaprosiliśmy.

21 października 2020

O projekcie „Panorama” na stronie muzeum

Materiały wizualne udostępnione przez Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku